Północno-Wschodnia Chorągiew Harcerzy

Pielgrzymka do św. Michała Archanioła

Święty Michale Archaniele przybywamy!

29 września ubiegłego roku na terenie całej naszej chorągwi rozpoczęliśmy Kampanię Patron, która ma przygotować naszą chorągiew do zdobycia imienia św. Michała Archanioła oraz przyjęcia sztandaru.

Wśród zadań kampanii postanowiliśmy zawrzeć pielgrzymkę instruktorską do Włoch, gdzie naszym głównym celem będzie pięknie położone na wzniesieniu miasteczko Monte Sant’Angelo, a dokładniej sanktuarium i grota św. Michała Archanioła.

W dniach 7-11 lutego udało nam się dokonać niemożliwego i grupą dziesięciu instruktorów wyruszyliśmy na wyprawę po południowo-wschodniej części Włoch. Warto zaznaczyć, że większość osób uczestniczących w wyprawie to kadra naszej chorągwi: komendant – hm. Przemysław Zyra HR, jego zastępca – ks. phm. Piotr Kępa HR oraz wszyscy hufcowi.

7 lutego o godzinie 18:00 Mszą Świętą w Kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie rozpoczęliśmy naszą  pielgrzymkę. Jechaliśmy całą noc, aż następnego dnia w okolicach godziny 13:00 dojechaliśmy do pierwszego przystanku naszej podróży. Było to Papieskie Sanktuarium Santa Casa w Loreto, które przywitało nas piękną, ciepłą i słoneczną pogodą. Największe wrażenie zrobił na nas “Święty Domek”, a więc dom Maryi, znajdujący się w środku sanktuarium oraz ogromna liczba polskich akcentów w świątyni, takimi jak kaplica polska z wieloma freskami, obrazami i witrażami przedstawiającymi wybrane fragmenty historii Polski.

Oczarowani piętnastoma kreskami powyżej zera niechętnie wsiedliśmy do busa. Ale czekał na nas kolejny punkt na mapie – Manoppello – miejscowość położona na wschodnich zboczach Apenin Środowych. Odwiedziliśmy tą miejscowość ze względu na znajdujący się tam całun – tkaninę przedstawiającą wizerunek Jezusa Chrystusa. Całun z Manoppello jest uważany za chustę, którą (zgodnie z opisem ewangelicznym) owinięto głowę Jezusa z Nazaretu po ukrzyżowaniu. Historię chusty z Manoppello przedstawiła nam Siostra Józefa ze wspólnoty Sióstr Służebnic Przenajświętszej Krwi. Po zjedzeniu skromnej obiadokolacji udaliśmy się do wspólnoty sióstr na wieczorne czuwanie, włoską kawę oraz polskie pączki – w końcu mieliśmy Tłusty Czwartek! Rozmowy i śpiewy z siostrami: Józefą, Pią, Immacolatą oraz ich gośćmi nie miały końca, lecz przed nami zostało jeszcze około 300 kilometrów podróży do Monte Sant’Angelo.

Czwartek zakończyliśmy ,,wdrapywaniem” się samochodami po krętych drogach na wzniesienie wynoszące 856 m n.p.m. Każdy z nas w towarzyszącym zmęczeniu dostrzegł radość z dotarcia do celu naszej podróży – czyli jednego z najsłynniejszych w Kościele katolickim sanktuariów ku czci świętego Michała Archanioła. Zakwaterowaliśmy się w domu pielgrzyma, zjedliśmy kolacje, a dzień zakończyliśmy długim nocnym spacerem po cichym i przepięknym mieście.

W piątek jednogłośnie stwierdziliśmy, że nigdy nie zostaniemy fanami włoskich śniadań 😀 Po skromnym śniadaniu od razu udaliśmy się do Groty św. Michała Archanioła, gdzie ks. Piotr Kępa i brat Mariusz Dunaj odprawili Mszę Święta podczas której dokonaliśmy aktu zawierzenia nas, naszych rodzin, chorągwi, hufców oraz harcerzy Św. Michałowi Archaniołowi. Po zwiedzeniu całego sanktuarium i zakupieniu pamiątek przejechaliśmy najkrótszy wynoszący 30 km odcinek naszej drogi. Dotarliśmy do San Giovanni Rotondo – czyli miejscowości w której żył i umarł Święty Ojciec Pio. Przedstawiona przez polską przewodniczkę, Panią Beatę – historia życia Ojca Pio zrobiła na nas piorunujące wrażenie.

Po zwiedzeniu całego sanktuarium oraz nawiedzenia ciała Ojca Pio udaliśmy się do domu pielgrzyma prowadzonego przez Siostry Kapucynki Najświętszego Serca Jezusa – Casa Madre Veronica. Po zakwaterowaniu korzystając z wczesnej pory udaliśmy się do lokalnej pizzeri na słynną kolacje na której dane było nam zaśpiewać po polsku sto lat oraz zrobić sobie zdjęcie z zachwycającą włoską urodą obsługującą nas panią kelnerką.

W sobotę z samego rana spakowaliśmy się do samochodów i ruszyliśmy do Asyżu. Na miejscu zwiedziliśmy bazylikę San Francesco, Santa Chiara i Santa Maria degli Angeli oraz miejsca związane z życiem św. Franciszka i św. Klary. Dzięki ojcu Wojciechowi, który oprowadzał nas po tych miejscach poznaliśmy bliżej historię ich świętego życia. Po zjedzeniu kolacji ruszyliśmy w drogę powrotną, w której czekały nas jeszcze dwa przystanki – Wenecja, w której trafiliśmy na trwający słynny karnawał oraz Katedrę św. Szczepana w Wiedniu.

Naszą wyprawę wieńczy wizyta w duchowej stolicy Polski. W Częstochowie modliliśmy się o jak najlepsze duchowe owoce naszej instruktorskiej wędrówki. W godzinach wieczornych dotarliśmy do Warszawy i rozjechaliśmy się do domów.